sobota, 1 lutego 2014

Opowiadania

Od Amber:

Pewnego dnia, spacerowałam po brzegu 
jeziora spokojnego.
Nagle usłyszałam plusk. Przeraziłam się że coś się
stało. Obejrzałam się. Zobaczyłam 
tylko ptaka który wzlatywał z jeziora.
Pomyślałam  że to tak plusnęło.
Odwróciłam  się i zobaczyłam Rakshe.
Pogadaliśmy trochę, a potem Raksha powiedziała
 że się spieszy no i poszła.
Pospacerowałam jeszcze trochę i ruszyłam do Krainy
  Zieleni .Przemyślałam sobie wszystko i zasnęłam. 


Od Diego:

Tydzień po tym jak wstąpiłem do watahy
Spacerowałem po Krainie Zieleni.
Nagle zobaczyłem Amber.
Wyglądała na zamyśloną. Podeszłem trochę, ale prawie w tym samym momencie Amber się odwróciła.
I zapytała:

- Co tutaj robisz ?

-  Spaceruje - Odpowiedziałem

-  Aha... Na serio?-  Zapytała nagle 

- No tak. Przejść się nie wolno?- Zapytałem przystając.

- Wolno wolno... ale ja muszę lecieć pa!- Odpowiedziała i poszła.

Potem całkiem długo zastanawiałem się nad czym tak myślała, ale pomyślałem
że to nie moja sprawa.