Od Amber:
Pewnego dnia, spacerowałam po brzegu
jeziora spokojnego.
Nagle usłyszałam plusk. Przeraziłam się że coś się
stało. Obejrzałam się. Zobaczyłam
tylko ptaka który wzlatywał z jeziora.
Pomyślałam że to tak plusnęło.
Odwróciłam się i zobaczyłam Rakshe.
Pogadaliśmy trochę, a potem Raksha powiedziała
że się spieszy no i poszła.
Pospacerowałam jeszcze trochę i ruszyłam do Krainy
Zieleni .Przemyślałam sobie wszystko i zasnęłam.
Od Diego:
Tydzień po tym jak wstąpiłem do watahy
Spacerowałem po Krainie Zieleni.
Nagle zobaczyłem Amber.
Wyglądała na zamyśloną. Podeszłem trochę, ale prawie w tym samym momencie Amber się odwróciła.
I zapytała:
Od Diego:
Tydzień po tym jak wstąpiłem do watahy
Spacerowałem po Krainie Zieleni.
Nagle zobaczyłem Amber.
Wyglądała na zamyśloną. Podeszłem trochę, ale prawie w tym samym momencie Amber się odwróciła.
I zapytała:
- Co tutaj robisz ?
- Spaceruje - Odpowiedziałem
- Aha... Na serio?- Zapytała nagle
- No tak. Przejść się nie wolno?- Zapytałem przystając.
- Wolno wolno... ale ja muszę lecieć pa!- Odpowiedziała i poszła.
Potem całkiem długo zastanawiałem się nad czym tak myślała, ale pomyślałem
że to nie moja sprawa.